Żarliwość w przyjaźni. I Jowcip, zaskakujący wciąż od nowa (ulubiona gimnazjalna zabawa: wymyślanie śmiesznych nazwisk albo słów bez sensu)) skłonność do parodii (dopiero co przeczytanej „lektury obowiązkowej"), ekspresyjność zdania I Kłopoty przy konstruowaniu z takiego materiału zdaniowego większych enlośei. Na koniec nie słabnące zamiłowanie do introspekcji, tak typowe dla wieku młodzieńczego, i natychmiastowe rzutowanie jej wyników na WN/ystkich naraz bohaterów utworu... Tę całą chłopięcą „ludowość" Witkacy umiał „podnieść do ludzkości", to znaczy przetopić na literaturę. I >roga była otwarta dla Gombrowicza, dla puerylizmu traktowanego jako A wiadomy, ideowy program.
O pucrylizmie naszej cywilizacji nieraz pisano (pierwszy chyba Huizinga, In llw Shadow of To-morrow, 1936). Już od XIX wieku łączył się on cie-kiiwie z zamiłowaniem do anarchii lub absurdu - przypomnijmy zjawiska
0 bardzo różnej wadze: dérèglements Rimbauda, limeryki i rysunki Leara, (ilm Króla, meandry wyobraźni Laforgue'a, wściekłe hiperbole Lautré-timonta, błazeństwa futurystów. Puerylizm stał się po drugiej wojnie jedną /, Innu buntu przeciw szalbierstwom i skostnieniom świata ludzi dorosłych.
Kio wie czy pionierska rola Witkacego także i na tym nie polega, że --jciili wolno tak powiedzieć - dojrzał do puerylizmu wcześniej od innych?
| |
|