Głupota i smutek
„Głupota i smutek cywilizacji obecnej wypływa, częściowo przynajmniej, ze zniesienia elementarnych form uciechy estetycznej w życiu codziennym" - powiada Alexis Carrel. „Tam, gdzie wiedza abstrakcyjna zmieniłaby nas w sople lodu, tam intuicja artystyczna daje nam pozostać ludźmi o żywej wrażliwości i gorącym sercu" - mówi, z innego punktu widzenia, de Bruyne. W mądrej i pełnej uroku autobiografii Darwin wspomina swe młodzieńcze zamiłowania artystyczne i lamentuje nad ich utratą: „Próbowałem ostatnio czytać Szekspira, ale wydał mi się tak nieznośnie !' nudny, że aż mnie zemdliło. Straciłem też zamiłowanie do obrazów i muzyki... Mój umysł stał się niejako maszyną do wyciskania praw ogólnych z wielkiego zbioru faktów, ale pojąć nie umiem, dlaczego by to miało powodować zanik tej właśnie części mózgu, od której zależą stany wyższe. Człowiek posiadający umysł lepiej ukonstytuowany niźli mój, nie byłby zapewne ucierpiał w taki sposób. Gdybym miał przeżyć życie na nowo, trzymałbym się tej reguły, by czytać wiersze i słuchać muzyki co najmniej raz na tydzień; może te części mego mózgu, które uległy zanikowi, zachowałyby wówczas żywotność dzięki ciągłemu ich używaniu. Utrata tych zamiłowań jest w jakiejś mierze utratą szczęścia, a może też być szkodliwa dla intelektu, tym bardziej zaś dla charakteru, osłabia bowiem uczuciową stronę naszej natury." Tak pisze przyrodnik o sztuce. A oto jak artysta (Paustowski, cytując Aksakowa) kontempluje przyrodę: „Nad zielonym, kwiecistym brzegiem, nad ciemną głębią rzeki albo jeziora, w cieniu krzewów pod sklepieniem olbrzymiej, czarnej topoli lub kędzierzawej olchy, o liściach drżących w jasnym zwierciadle wody... zmaleją złudne namiętności, ucichną urojone burze..."
| |